Szczególnie zachwyciło mnie wykonanie książki, które jest naprawdę pomysłowe. Zamiast klasycznego podziału na gatunki czy środowiska oraz suchych faktów, dostajemy świat oglądany przez pryzmat nosa. I nagle okazuje się, że to, co zwykle ignorujemy, staje się kluczem do zrozumienia całego życia danego zwierzęcia. Każdy bohater tej książki to mała zagadka i nieustannie pojawia się pytanie: dlaczego jego nos wygląda właśnie tak i co potrafi? Każda strona przekazuje informacje w podobny, chociaż jednocześnie nieco inny sposób. Jest w niej całe mnóstwo ciekawostek, dowiadujemy się gdzie mieszkają zwierzęta i jednocześnie możemy sprawdzić to na mapie, do czego służą im nosy, jakie charakterystyczne cechy mają, czy są zagrożone wyginięciem, jak ważne jest dbanie o środowisko, jak uciekają przed drapieżnikami. A wszystkie to jest uzupełnione przyjaznymi i jednocześnie genialnymi ilustracjami, które pozwalają dzieciom zwizualizować sobie to, o czym czytamy. Obrazki robią przy tym coś więcej niż tylko ozdabiają treść, one opowiadają równoległą historię, pełną detali, humoru i subtelnych smaczków, które sprawiają, że chce się wracać do tych stron. To nie są obrazki do szybkiego przejrzenia, tylko do uważnego oglądania, niemal jak mapy skarbów.
„Genialne nosy” to jedna z tych książek, które przypominają, jak powinna wyglądać nauka, czyli trochę jak zabawa, trochę jak przygoda, a trochę jak zdziwienie, które nie chce minąć. Idealna nie tylko dla dzieci, raczej dla wszystkich, którzy lubią patrzeć na świat z innej, nieco bardziej wyczulonej perspektywy. Czytelnik kończy lekturę z głową pełną pytań i dziwnym przekonaniem, że świat jest o wiele bardziej niezwykły, niż się wydawało. I że być może największe tajemnice kryją się w rzeczach, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie zwyczajne.
Brak komentarzy