No i Caelan… 👀 Nie jest typem bohatera, którego od razu można wrzucić do szufladki z etykietą "dobry". Jest dowódcą, wojownikiem i człowiekiem, który potrafi podejmować naprawdę brutalne decyzje, jeśli uważa je za konieczne. Ma w sobie sporo chłodu i tajemnic, ale jednocześnie jest w nim coś, co bardzo przyciąga uwagę. Szczególnie w połączeniu z Reyą.
Ich relacja była jednym z moich ulubionych elementów tej historii. Slow burn naprawdę zrobił tutaj robotę. Zamiast natychmiastowego wielkiego uczucia dostajemy stopniowe poznawanie się, napięcie, wzajemne docinki i mnóstwo momentów, w których człowiek zastanawia się, czy oni zaraz się pocałują, czy jednak spróbują się pozabijać. 😂 I bardzo podobało mi się, że jednak romans nie pochłonął całej fabuły. Poza nim dostajemy zakazaną magię, klątwę, polityczne intrygi, tajemnice, walkę o wolność, niebezpieczne sekrety i sporo akcji. Cały czas coś się dzieje, więc nie ma tutaj miejsca na nudę. Ale wiecie, co mnie najbardziej zaskoczyło? MORSKA WYPRAWA. I PIRACKI STATEK. 🏴☠️ Nie spodziewałam się, że ten element aż tak mnie wciągnie, a okazał się jednym z moich ulubionych fragmentów książki. Było w tym coś niesamowicie klimatycznego i sprawiło, że jeszcze mocniej wsiąknęłam w tę historię.
„Steelborn” nie jest książką, która próbuje wymyślić każdy fantasy motyw od nowa. I wcale nie musi. Najbardziej podobało mi się to, jak autorka połączyła znane elementy w historię, która naprawdę potrafi wciągnąć. Było intensywnie, momentami brutalnie, romantycznie, ale też tajemniczo. Kilka razy udało mi się dać zaskoczyć, a to zawsze bardzo sobie cenię. No i zakończenie… 🫠 Taylor, naprawdę musiałaś zrobić mi to właśnie tutaj?! 😂 Kiedy wydawało mi się, że już wszystko zaczyna się układać, dostałam coś, co skutecznie sprawiło, że zamiast spokojnie zamknąć książkę, zaczęłam myśleć o kolejnej części.
„Steelborn” było dla mnie naprawdę świetną przygodą. Dostałam bohaterów, których chciałam poznawać, romans rozwijający się w odpowiednim tempie, mnóstwo akcji, magię, klątwę, polityczne gierki i piracką wyprawę, której absolutnie się nie spodziewałam. A przede wszystkim dostałam książkę, która od początku mnie wciągnęła i dała mi dokładnie ten rodzaj czytelniczej frajdy, na jaki miałam ochotę. 🖤⚔️ Teraz pozostaje mi tylko jedno pytanie…KIEDY DRUGI TOM?! 👀
Egzemplarz bezpłatny otrzymany od wydawnictwa