lutego 26, 2026
"101 dinozaurów i wszystko co musisz o nich wiedzieć" - Alexandra Helm, Ruby van der Bogen
Jeśli w Waszym domu mieszka mały fan dinozaurów albo taki, który dopiero odkrywa, że T-rex nie jest imieniem kolegi z przedszkola, to "101 dinozaurów i wszystko, co musisz o nich wiedzieć" może okazać się strzałem w dziesiątkę. To nie jest encyklopedia, która zasypuje datami i trudnymi nazwami. To raczej zaproszenie do podróży w czasie, do świata, w którym gigantyczne gady mogłyby równie dobrze stać w kolejce po zjeżdżalnię na placu zabaw. Autorzy stawiają na ciekawość dziecka i jego sposób myślenia: pojawiają się pytania, które naprawdę rodzą się w małych głowach. Jak spały dinozaury? Czy miały dzieci? I absolutny klasyk, co z ich kupą? Takie podejście sprawia, że książka nie tylko przekazuje wiedzę, ale przede wszystkim buduje relację z tematem. Dinozaury przestają być abstrakcyjnymi potworami z muzeum, a zaczynają przypominać prawdziwe zwierzęta, które kiedyś żyły na naszej planecie.
Każda strona to wizualna przygoda. Dinozaury są dynamiczne, kolorowe, pełne detali, widać łuski, pióra, pazury, zęby. Nie stoją sztywno jak na szkolnej planszy, tylko żyją: biegną, ryczą, opiekują się młodymi, pływają, latają. Dzieci mogą długo oglądać ilustracje i za każdym razem odkrywać coś nowego. To jedna z tych książek, do których wraca się nie tylko po to, żeby czytać, ale też żeby "pooglądać jeszcze raz”. Ogromną zaletą jest sposób podania informacji. Opisy są zwięzłe, ale treściwe, dokładnie tyle, ile młodszy czytelnik jest w stanie przyjąć na raz. Każdy dinozaur dostaje swoje „pięć minut”: gdzie żył, czym się żywił, co było w nim niezwykłego. Dzięki temu książka świetnie sprawdza się zarówno do samodzielnego przeglądania, jak i do czytania na głos przed snem czy w ciągu dnia.
A co w tej książce jest najlepsze? Porównania do rzeczy z codziennego świata. To element, który naprawdę zasługuje na wielkie brawa 👏 Zamiast podawać suche liczby w metrach, które dla kilkulatka niewiele znaczą, autorzy często odnoszą wielkość dinozaurów do znanych przedmiotów. Dinozaur może być wysoki jak dom, długi jak autobus albo mieć zęby wielkości banana. I to działa genialnie. Dziecko nie musi sobie wyobrażać abstrakcyjnych przykładowo „12 metrów”. Ono widzi ten rozmiar, bo zna autobus, banana czy budynek. Takie porównania natychmiast uruchamiają wyobraźnię i sprawiają, że informacje zostają w głowie na dłużej.
Książka przemyca też podstawowe pojęcia naukowe takie jak: czym jest skamieniałość, kim jest paleontolog, jak badacze dowiadują się o życiu sprzed milionów lat. Trudniejsze słowa pojawiają się naturalnie i są wyjaśnione tak, by nie odstraszyć młodego czytelnika. To świetny pierwszy krok do zainteresowania dziecka nauką, bez szkolnego tonu i bez presji. To piękna, mądra i naprawdę przemyślana książka popularnonaukowa dla najmłodszych. Łączy wiedzę, humor, świetne ilustracje i język dostosowany do dziecięcej perspektywy. Największą siłą jest jednak to, że rozbudza ciekawość, a to przecież najcenniejsze, co może zrobić dobra książka. Bo kto wie… może po tej lekturze zwykła piaskownica zamieni się w teren wykopalisk, a każdy kamyk będzie potencjalną skamieniałością? 🦖