NAJNOWSZE POSTY

Niektóre historie zaczynają się od zauroczenia, przypadkowego spotkania albo niewinnego flirtu. Historia Sary i Maximusa zaczyna się od wydarzenia, po którym nic już nie może wyglądać tak jak wcześniej. I właśnie dlatego „Grzech i odkupienie” nie jest romansem, który można czytać wyłącznie przez pryzmat rodzącego się uczucia. To przede wszystkim opowieść o tym, co zostaje w człowieku po traumie.

Sara miała przed sobą życie, które zostało właściwie zaplanowane za nią. Małżeństwo, rodzina, przyszłość u boku mężczyzny, którego miała poślubić. Jeden tragiczny moment wystarczył, by wszystkie te plany rozsypały się w drobny mak. W dodatku osoba, z którą musi później związać swoje życie, jest jednocześnie nierozerwalnie związana z wydarzeniami, które ją złamały. Maximus z kolei nie jest typem bohatera, którego można łatwo nazwać dobrym człowiekiem. Wychowany w mafijnym świecie, przyzwyczajony do przemocy i wykonywania rozkazów, nie należy do osób, które przejmują się konsekwencjami swoich działań. A jednak w relacji z Sarą pokazuje zupełnie inną twarz. Zamiast wielkich deklaracji mamy u niego przede wszystkim czyny. Próbuje stworzyć im namiastkę normalności, cierpliwie przesuwa granice, których Sara nie jest gotowa przekroczyć, i po prostu jest obok. I to właśnie Maximus był dla mnie najmocniejszym punktem tej historii.

Autorka nie zrobiła z Maximusa nagle idealnego księcia, który pod wpływem miłości zapomina o całym swoim dotychczasowym życiu. Nadal pozostaje człowiekiem mafii, nadal ma w sobie tę mroczną stronę, ale jednocześnie widać, że wydarzenia, których doświadczył razem z Sarą, również odcisnęły na nim piętno. Jego poczucie winy i sposób, w jaki próbuje poradzić sobie z własnymi emocjami, sprawiły, że znacznie łatwiej było mi go zrozumieć. Z Sarą natomiast miałam znacznie bardziej skomplikowaną relację. Rozumiałam jej ból. Rozumiałam gniew, strach i to, że po tak traumatycznych przeżyciach trudno jej było wrócić do normalności. Nie zawsze jednak potrafiłam zaakceptować sposób, w jaki traktowała Maximusa. Momentami miałam wrażenie, że jej własne cierpienie całkowicie przesłaniało jej możliwość dostrzeżenia tego, co działo się z nim. A przecież on również nie wyszedł z tej historii bez ran.

Żadna z tych postaci nie dostała łatwej drogi do szczęścia. Ich małżeństwo nie jest magicznym lekarstwem na przeszłość, a wspólne życie nie sprawia, że traumatyczne wspomnienia nagle znikają. Między nimi długo istnieje dystans, żal i ogrom niedopowiedzeń. Zanim pojawi się prawdziwa bliskość, muszą najpierw nauczyć się ze sobą funkcjonować. Nie ukrywam jednak, że momentami chciałam od tej historii trochę więcej. Przy tak mocnym punkcie wyjścia emocje mogłyby zostać jeszcze mocniej wyeksponowane. Niektóre fragmenty miały ogromny potencjał, ale zabrakło mi w nich odrobiny większej intensywności. Zwłaszcza że sama relacja Sary i Maximusa daje autorce mnóstwo możliwości do pokazania, jak trudno odbudować zaufanie po czymś, co na zawsze zmienia człowieka.

Jednocześnie książkę czytało mi się bardzo szybko. Cora Reilly ma lekkie pióro, dzięki czemu mimo ciężaru poruszanych tematów historia nie przytłacza. Mafia, rodzinne zależności, wymuszone małżeństwo, poczucie winy i próba poukładania życia po traumie tworzą mieszankę, która skutecznie przyciągała mnie do kolejnych stron. Nie jest to dla mnie opowieść bez wad, a Sara zdecydowanie nie była bohaterką, z którą od początku potrafiłam się utożsamić. Mimo to historia Maximusa i Sary zostawiła po sobie sporo emocji. To książka o ludziach, którzy zostali zmuszeni do życia z konsekwencjami jednego wydarzenia i którzy dopiero z czasem odkrywają, że odkupienie nie zawsze oznacza zapomnienie. Czasami oznacza nauczenie się życia z bliznami.

Jeśli lubicie mafijne romanse, trudne relacje, wymuszone małżeństwa i bohaterów, którzy zamiast dostać prostą drogę do szczęśliwego zakończenia muszą najpierw zmierzyć się z własną przeszłością, „Grzech i odkupienie” może być historią dla Was. A jeśli znacie już poprzednie książki Cory Reilly, tym przyjemniej będzie ponownie zajrzeć do tego świata i poznać historię kolejnego pokolenia. 

Egzemplarz bezpłatny otrzymany od wydawnictwa 


Brak komentarzy