NAJNOWSZE POSTY

Po obejrzeniu serialu, który totalnie mnie wciągnął, wiedziałam, że prędzej czy później sięgnę też po książkowy pierwowzór. I muszę przyznać, że absolutnie się nie zawiodłam. To nadal bardzo przyjemna, wciągająca historia, od której trudno się oderwać, chociaż pomiędzy obiema formami są ogromne różnice. Garrett i Hannah szybko zdobyli moją sympatię, a ich pełna docinków, humoru i stopniowo rodzącego się uczucia relacja sprawiła, że przez kolejne rozdziały dosłownie płynęłam.

Motyw korepetycji, fałszywych randek i klasycznego „od nienawiści do miłości” może nie jest niczym nowym, ale Elle Kennedy potrafiła nadać tej historii lekkość i taki klimat, który po prostu uzależnia. Bardzo podobało mi się, że bohaterowie nie są jednowymiarowi. Oboje mierzą się z własnymi problemami, trudnymi doświadczeniami, presją otoczenia i jednocześnie mają marzenia, które chcą spełnić, dzięki czemu ich historia nie sprowadza się wyłącznie do romansu. Garret nie jest typowym bad boyem. Co prawda stawia na brak związku w swoim życiu i kieruje się obecnie dobrą zabawą w łóżku bez zobowiązań, ale gdy angażuje się emocjonalnie w relację z Hannah, to nie jest typem zimnego macho, tylko pełnym czułości facetem, który słucha i stara się rozumieć oraz wspierać. Natomiast Hannah nie została wykreowana na cichą myszkę, a dziewczynę, która pomimo trudnych przeżyć, potrafi jednak zawalczyć o siebie. Jej bezpośredniość jest przezabawna i daje historii kopa. Mimo wszystko mam wrażenie, że tym razem serial wypada odrobinę lepiej. Książka jest naprawdę dobra, ale ekranizacja mocniej trafiła do mnie pod względem emocji. Niektóre trudniejsze wątki i przeżycia bohaterów zostały na ekranie pokazane bardziej wyraziście i autentycznie. W książce momentami brakowało mi głębszego wejścia w emocje postaci, niektóre ważne wydarzenia zostały potraktowane dość pobieżnie, przez co nie wywoływały aż tak silnych reakcji, jak powinny. Mam jednak świadomość, że między książką, a serialem jest 10 lat różnicy. 

Nie zmienia to jednak faktu, że „Układ” to świetna rozrywka. Jest zabawnie, romantycznie, momentami wzruszająco, a między głównymi bohaterami czuć chemię od pierwszych stron. To jedna z tych książek, które czyta się z uśmiechem i nieustannie kibicuje bohaterom, nawet jeśli doskonale wiadomo, dokąd zmierza fabuła. Jeśli tak jak ja najpierw zakochaliście się w serialu, zdecydowanie warto dać szansę książce. A jeśli jeszcze nie znacie tej historii, przygotujcie się na sporą dawkę humoru, uroku i studenckiego klimatu. Ja bawiłam się świetnie i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy serii.

Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem 


Brak komentarzy