Największym atutem książki jest relacja głównych bohaterów. Nie ma tu błyskawicznej miłości ani przesadnego tempa. Wszystko rozwija się stopniowo, dzięki czemu każde spojrzenie, rozmowa czy drobny gest mają znaczenie. Jasver pozostaje zagadką niemal do samego końca, a jego opanowanie i troska świetnie kontrastują z aurą niebezpieczeństwa, która go otacza. Bardzo spodobało mi się również wplecenie motywu sztuki. Obrazy, galeria i artyści tworzą klimat, który wyróżnia tę historię spośród wielu romansów. Nie jest to tylko dekoracja, ale element budujący charakter całej opowieści i nadający jej wyjątkowy styl.
Autorka pisze lekko i wciągająco, dlatego strony znikają naprawdę szybko. Choć momentami chciałoby się zajrzeć do głowy Jasvera i lepiej zrozumieć jego motywacje, brak jego perspektywy jednocześnie podsyca ciekawość i sprawia, że tajemnica pozostaje żywa niemal do końca.
„Aberracja mroku” to historia dla osób, które lubią powolnie rozwijające się uczucie, mroczny klimat, bohaterów z bagażem doświadczeń i odrobinę obsesji zamkniętej w romantycznej opowieści. To książka, która nie stawia na nieustanną akcję, lecz na atmosferę, napięcie i emocje dojrzewające z każdą kolejną stroną. Jeśli szukacie romansu z nutą tajemnicy i pięknie wykreowanym klimatem, zdecydowanie warto dać jej szansę.
Egzemplarz otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem
Brak komentarzy