To już drugi tom serii i naprawdę poziom ani trochę nie spadł. Wręcz przeciwnie, historia jeszcze mocniej angażuje emocjonalnie. Lukas i Trym są bohaterami, którym kibicuje się od pierwszych stron, a obserwowanie, jak Lukas próbuje odnaleźć się w dzikim świecie, bywa jednocześnie wzruszające, zabawne i momentami naprawdę stresujące. Bardzo podobało mi się, że ta opowieść nie jest tylko uroczą historią o lisach. Pokazuje też trudniejsze strony wolności, strach przed nieznanym i konieczność odnalezienia samego siebie. Ta historia wciąga bezpowrotnie zarówno dzieci, jak i dorosłych. Ogromnym plusem jest lekkość całej opowieści. Mimo niebezpieczeństw i emocjonalnych momentów, komiks czyta się niesamowicie przyjemnie. Są sceny zabawne, są momenty czułości, są też takie, które chwytają za serce. Wszystko jest świetnie wyważone. No i bohaterowie zdecy cudowni, charakterystyczni, pełni życia. Nie da się ich nie polubić. To takie urocze mordki! 🦊
Określając te wydanie jednym zdaniem, śmiało mogę stwierdzić, że to jeden z tych komiksów, które zachwycają zarówno treścią, jak i wydaniem. Twarda okładka, piękne kolory, fantastyczne ilustracje i historia, od której trudno się oderwać. Jeśli pierwszy tom był świetny, to drugi absolutnie trzyma poziom i tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że cała seria „Dzikie Łapy” to komiksy, do których chce się wracać. To jest absolutnie TOP wśród wydawanych komiksów dla dzieci i dorosłych, nie widziałam piękniejszego i równie mocno chwytające czytelnika.
Brak komentarzy