Przyznajcie się, kto z Was jeszcze nie zna słynnych K-popowych Łowczyń Demonów? Myślę, że większość z nas je kojarzy lub też zna piosenki z tego popularnego uniwersum. Ja przyznaję się bez bicia, że oglądałam z przyjemnością z córką i wciągnęłam się dobrze w tę historię. Nie mogło więc być inaczej i sięgnęłam po książki, w których zawarte są nieoficjalne historie ze świata K-popowych Łowczyń Demonów. Bardzo mnie ciekawiło, co tam sobie wymyśliła autorka, bo totalnie lubię takie dodatki 🙊
Po poznaniu książek mogę śmiało stwierdzić, że każda młoda fanka Łowczyń odnajdzie się w tych historiach. Jest tutaj wszystko, co powinno być zawarte we wciągających, porywających lekturach dla nastolatek: akademia, grupa nowych przyjaciół i wyzwania, z którymi muszą się zmierzyć. W tle czają się rzecz jasna tajemnice. No bo w końcu kto nie lubi motywu akademii i tajemnic, które pragniemy poznać? Ja ubóstwiam w każdym wydaniu, a nastolatką to już dawno nie jestem (chociaż mentalnie trochę tak😜).
Czy są to historie idealne? Nie są. Ale czy dobrze się przy nich bawiłam jako osoba dorosła podczas czytania z córką? Zdecydowanie. Czy moja córka jest zachwycona możliwością powrotu do uniwersum związanego z Łowczyniami? Jak najbardziej tak. Sporo się w nich dzieje, jest akcja, nie wieje nudą, a to najważniejsze. Mogłoby być nieco więcej głębi emocjonalnej, ale z drugiej strony młody czytelnik ma się dobrze bawić, a nie być dogniatany ciężarem emocji. Generalnie historie czyta się błyskawicznie, każda ma około 150 stron, jest duża czcionka więc to przemawia na ich korzyść. To proste historie, z ciekawą fabułą, gamą różnych wydarzeń i bohaterkami, które mimo swoich mocy zmagają się z bardzo przyziemnymi problemami. Dzięki temu łatwo się z nimi utożsamić, kibicować im i razem z nimi przeżywać kolejne przygody.
Myślę, że to świetna propozycja dla młodszych fanek uniwersum K-popowe Łowczynie Demonów, które nie chcą jeszcze żegnać się ze swoimi ulubionymi postaciami. Te książki pozwalają zostać w tym świecie trochę dłużej i poczuć klimat akademii, przyjaźni oraz pierwszych poważniejszych wyzwań. Czy poleciłabym? Jeśli w Waszym domu jest młoda fanka Łowczyń, to zdecydowanie tak. To lekka, dynamiczna rozrywka, idealna na kilka wieczorów czy wspólne czytanie przed snem. A ja? Cóż… chyba jeszcze na chwilę zostanę w tym świecie razem z córką 😉
Egzemplarze bezpłatne otrzymane w ramach współpracy z wydawnictwem
Brak komentarzy