Właśnie dlatego dla młodszych dzieci książka może okazać się wymagająca. Poetycki język, symboliczne sceny i refleksyjny ton sprawiają, że nie wszystko jest od razu jasne. „Babcia i dziadek” potrzebują obecności dorosłego - wspólnego czytania, zatrzymania się na trudniejszym fragmencie, rozmowy i wyjaśnienia emocji. To książka, która nie podaje znaczeń wprost, ale zaprasza do dialogu między dzieckiem a rodzicem. I dlatego będzie idealna do wspólnego spędzenia czasu wnuków z dziadkami.
Autorzy tworzą mozaikę krótkich, lirycznych scen, raz widzianych oczami wnuka, innym razem zapisanych w pamięci babci lub dziadka. Nie ma tu jednej definicji bliskości ani jednego wzorca relacji. Są za to gesty, chwile i uczucia, które budują więź i zostają w pamięci na długo. Babcia i dziadek nie są tu pomnikowi ani idealni. Są prawdziwi, czasem zamyśleni, czasem zmęczeni, czasem rozbawieni. Raz pieką ciasto, innym razem milczą, patrząc przez okno. I właśnie w tych drobiazgach kryje się siła tej książki. Każda scenka jest jak uchylone drzwi do czyjegoś życia, krótkie spojrzenie, które wystarcza, by poczuć emocje bohaterów.
Ogromną rolę odgrywają ilustracje Quentina Grébana. Są niezwykle piękne, malarskie i pełne emocji. Nie tylko towarzyszą tekstowi, ale często go dopowiadają spojrzeniem, kolorem, ciszą między postaciami. Widać w nich czułość, nostalgię, radość i tęsknotę. To obrazy, przy których łatwo się zatrzymać i pozwolić dziecku opowiedzieć, co widzi i co czuje.
„Babcia i dziadek” to książka, która rośnie razem z czytelnikiem. Dla dziecka będzie zapisem ciepła i obecności, dla dorosłego powrotem do własnych wspomnień. To lektura do wspólnego przeżywania, a nie do szybkiego czytania. Wymaga czasu, uważności i bliskości, dokładnie tego, o czym sama opowiada.
Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem


Brak komentarzy