Niektóre historie można przeczytać wiele razy, ale istnieją też takie, do których chce się wracać nie tylko ze względu na fabułę, lecz także dla samej przyjemności obcowania z nimi. „Gra o tron. Edycja ilustrowana” George’a R.R. Martina zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii! Jako ogromna fanka „Pieśni lodu i ognia” i całego uniwersum stworzonego przez Martina, nie mogłam przejść obojętnie obok tego wydania. Mam już w swojej biblioteczce jeden egzemplarz pierwszego tomu, ale kiedy zobaczyłam tę edycję, wiedziałam, że prędzej czy później musi dołączyć do mojej kolekcji. I właściwie trudno się dziwić, bo to prawdziwa perełka dla każdego miłośnika Westeros.⚔️
Największe wrażenie robi oczywiście oprawa. Książka prezentuje się niezwykle elegancko, a jednocześnie zachowuje mroczny, charakterystyczny klimat opowieści. Złocistobrązowa okładka, ozdobne ornamenty, burgundowy pas z tytułem oraz motywy mieczy i wilków tworzą kompozycję, od której naprawdę trudno oderwać wzrok. Całość przywodzi na myśl bogato zdobiony tom kronik przechowywany w królewskiej bibliotece. To wydanie ma w sobie coś majestatycznego i zdecydowanie wyróżnia się na półce. Już samo trzymanie go w dłoniach sprawia przyjemność, choć niewątpliwie można przy okazji poćwiczyć bicepsy 🫢 No same korzyści jak się patrzy!
Jednak prawdziwa magia zaczyna się po otwarciu książki. W środku czeka na nas znacznie więcej niż sama historia. Wydanie wzbogacono o 74 czarno-białe ilustracje oraz 8 kolorowych, które pozwalają jeszcze pełniej zanurzyć się w świecie wykreowanym przez autora. I muszę przyznać, że jestem nimi naprawdę oczarowana. Czarno-białe grafiki doskonale współgrają z klimatem powieści. Mają w sobie coś surowego, mrocznego i niepokojącego, a jednocześnie przywodzą na myśl dawne kroniki i ryciny przedstawiające odległe królestwa. Ich obecność sprawia, że podczas czytania można jeszcze mocniej zanurzyć się w świecie pełnym rywalizujących rodów, niebezpiecznych sojuszy i walki o władzę. Nie przytłaczają tekstu, lecz stanowią jego piękne dopełnienie, pozwalając na chwilę zatrzymać się i spojrzeć na tę historię również od strony wizualnej.
Kolorowe ilustracje natomiast są jak wisienka na torcie. To prawdziwe perełki tego wydania! Zachwycają bogactwem detali, barwami i starannością wykonania. Ogromną przyjemność sprawiają również rozkładane przed oczami czytelnika mapy Północy i Południa. Można godzinami przyglądać się poszczególnym krainom, wybrzeżom, górom i zaznaczonym na nich miejscom. Uwielbiam takie dodatki, ponieważ pozwalają jeszcze lepiej uporządkować sobie ogromny świat wykreowany przez Martina. Nagle wszystkie znane nazwy, odległe krainy i miejsca ważnych wydarzeń nabierają bardziej namacalnego charakteru. Ma się wręcz wrażenie, że nie tylko czytamy o Westeros, ale naprawdę możemy po nim wędrować!
Zdecydowanie podoba się mi wprowadzenie kontrastu pomiędzy czarno-białymi grafikami, a kolorowymi planszami. Dzięki temu wnętrze książki nie jest monotonne, a kolejne ilustracje stanowią miłą niespodziankę podczas lektury. To właśnie takie szczegóły sprawiają, że wydanie ma duszę i kolekcjonerski charakter. Dla osoby zakochanej w uniwersum „Pieśni lodu i ognia” możliwość ponownego spotkania z tym światem w tak pięknej, artystycznej odsłonie jest czymś naprawdę wyjątkowym. Cieszę się również z faktu, że przy wydawaniu tego ogromniastego dzieła twórcy pomyśleli o zamieszczeniu herbów rodów, które pojawiają się w książce, wraz z ich krótką historią i członkami rodziny. To jest genialne rozwiązanie, bo połapać się we wszystkich herbach i nazwiskach to nie jest prosta sprawa.
A za tym przepięknym wydaniem kryje się historia, której chyba nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi fantastyki. Westeros to miejsce, w którym lojalność bywa równie niebezpieczna jak zdrada, przyjaźń może mieć swoją cenę, a walka o władzę nie zna żadnych świętości. Martin stworzył niezwykle rozbudowany świat pełen wyrazistych bohaterów, rodzinnych konfliktów, politycznych rozgrywek i tajemnic. Tutaj nic nie jest oczywiste, a każda decyzja może pociągnąć za sobą konsekwencje, których nikt się nie spodziewał. To właśnie ta nieprzewidywalność, wielowymiarowość postaci i niesamowita umiejętność budowania napięcia sprawiają, że od tej opowieści tak trudno się oderwać.
Dla mnie zarówno „Gra o tron" jak i kolejne tomy, to jedna z tych historii, które na stałe zapisują się w sercu czytelnika. Uwielbiam wracać do tego uniwersum, odkrywać je na nowo i ponownie przeżywać emocje towarzyszące losom jego bohaterów. Dlatego możliwość posiadania tej samej historii w tak wyjątkowej odsłonie cieszy mnie podwójnie. To nie jest po prostu kolejny egzemplarz na regale, ale wydanie, które chciałoby się wyeksponować, oglądać, kartkować i do którego z przyjemnością będzie się wracać przez długie lata. Jeśli miałabym wskazać książkę, która zasługuje na honorowe miejsce w kolekcji każdego fana „Pieśni Lodu i Ognia”, bez wahania wskazałabym właśnie tę edycję. Przepiękna oprawa, dopracowane detale, ilustracje i mapy tworzą razem coś naprawdę wyjątkowego. Dla mnie to prawdziwa uczta nie tylko literacka, ale również wizualna. Westeros jeszcze nigdy nie prezentowało się tak pięknie! ❤️ No i nie trzeba iść na siłownię, wystarczy ponosić tę wydanie😜
Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem






Brak komentarzy