NAJNOWSZE POSTY

Ależ ciężko mi się żegna z tą serią... 🥹 Naprawdę nie spodziewałam się, że „Morski ptak” wywoła we mnie tyle emocji. To nie jest książka, która od pierwszych stron pędzi na złamanie karku. Wręcz przeciwnie, początek jest spokojniejszy i momentami miałam wrażenie, że historia trochę za bardzo skupia się na drodze, przez co tempo potrafiło zwolnić. Jednak im dalej brnęłam przez kolejne rozdziały, tym bardziej doceniałam, że ta opowieść nie opiera się wyłącznie na akcji.

Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie Hava. W poprzednich częściach była dla mnie zagadką, a tutaj w końcu mogłam zajrzeć do jej głowy i lepiej zrozumieć, dlaczego jest właśnie taka. To bohaterka pełna sprzeczności, jest uparta, porywcza, momentami irytująca, ale jednocześnie bardzo ludzka. Nie zawsze zgadzałam się z jej zachowaniem, jednak trudno było przejść obok niej obojętnie. 
Autorka w tej części postawiła bardziej na emocje, relacje i wewnętrzną drogę bohaterów, zamiast na nieustanne zwroty akcji. Oczywiście nie zabrakło niebezpiecznych momentów, walki o przetrwanie czy trudnych decyzji, ale mam wrażenie, że tym razem najważniejsza była przemiana postaci. Podróż przez skute lodem tereny była nie tylko walką z naturą, ale też z własnymi lękami i przeszłością. Ogromnym plusem był również powrót bohaterów, których zdążyłam polubić we wcześniejszych tomach. Nawet jeśli nie odgrywali już głównych ról, samo ponowne spotkanie z nimi wywoływało ogromny uśmiech i przypominało, jak długą drogę przeszliśmy razem z całą serią.

To chyba najbardziej refleksyjna część całego cyklu. Jest mniej spektakularna niż poprzednie tomy, ale zostawia po sobie coś więcej niż tylko emocje związane z akcją. Skłania do zastanowienia się nad odpowiedzialnością, wybaczeniem i tym, jak przeszłość potrafi wpływać na nasze decyzje.Czy to mój ulubiony tom? Chyba nie. Momentami brakowało mi większego tempa i mocniejszych wydarzeń, które wcześniej były znakiem rozpoznawczym tej serii. Mimo wszystko uważam, że to bardzo godne zakończenie historii Siedmiu Królestw. Takie spokojniejsze, bardziej dojrzałe i pełne nostalgii. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to naprawdę warto dać jej szansę, ale koniecznie czytajcie ją po kolei. To jedna z tych fantastycznych historii, które zachwycają nie tylko magią i przygodą, ale przede wszystkim świetnie napisanymi bohaterami i światem, do którego chce się wracać. A z „Morskim ptakiem” naprawdę trudno było mi się pożegnać. ❤️

Egzemplarz otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem 


Brak komentarzy