NAJNOWSZE POSTY

Po recenzji edycji specjalnej "Silmarillionu" wydawało mi się, że trudno będzie mnie jeszcze czymś zaskoczyć. Tamto wydanie zachwycało przede wszystkim luksusowym wykonaniem, ilustracjami i dopracowanymi detalami. Tym razem do moich rąk trafiło wydanie ilustrowane, które pokazuje tę niezwykłą historię z nieco innej strony – bardziej malarskiej i baśniowej.

Sam tekst oczywiście pozostaje niezmienny. Nadal jest to wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca lektura. "Silmarillion" nie jest powieścią, którą pochłania się w jeden wieczór. To raczej zbiór legend i mitów tworzących fundament całego Śródziemia: od Muzyki Ainurów, przez dzieje Valarów, historię Silmarili i wojen z Morgothem, aż po upadek Númenoru i opowieść o Pierścieniach Władzy. To właśnie tutaj znajdują się odpowiedzi na wiele pytań, które pojawiają się podczas lektury "Hobbita" czy "Władcy Pierścieni". Dla każdego fana twórczości Tolkiena jest to po prostu pozycja obowiązkowa.

Największą różnicę stanowi jednak oprawa. To wydanie zachwyca ilustracjami, które nie są jedynie dodatkiem, ale integralną częścią całej książki. Malarskie pejzaże wzburzonych mórz, mrocznych górskich przełęczy czy leśnych dolin doskonale oddają klimat Śródziemia. Już samo przewracanie kolejnych stron sprawia ogromną przyjemność, bo co jakiś czas można natrafić na pełnostronicowe ilustracje, które pozwalają na chwilę zatrzymać się i jeszcze mocniej zanurzyć w opowieści. Bardzo spodobało mi się również to, że okładka również zawiera ilustracje, co daje naprawdę efektowne wrażenie i od razu przyciąga wzrok na półce.
Jeżeli czytaliście moją recenzję edycji specjalnej, to wiecie, że zwracałam uwagę na to, jak wymagającą książką jest "Silmarillion". Tutaj moje zdanie pozostaje bez zmian. Nadal uważam, że najlepiej dawkować sobie tę lekturę i nie próbować zapamiętać każdego imienia czy nazwy za pierwszym razem. To książka, do której warto wracać i którą z każdą kolejną lekturą odkrywa się na nowo.

Czy warto sięgnąć po to wydanie, jeśli ma się już inną wersję "Silmarillionu"? Moim zdaniem zdecydowanie tak. To nie jest tylko kolejny dodruk tego samego tekstu. Ilustracje nadają całości zupełnie nowy wymiar i sprawiają, że obcowanie z książką staje się jeszcze bardziej wyjątkowym doświadczeniem. To wydanie aż prosi się o to, by usiąść z kubkiem herbaty, czytać powoli i co chwilę zatrzymywać wzrok na kolejnych obrazach.
Jeśli natomiast dopiero planujecie swoją przygodę z "Silmarillionem", ta edycja może okazać się świetnym wyborem. Owszem, nie sprawi, że książka stanie się łatwiejsza, ale z pewnością uczyni podróż przez Dawne Dni jeszcze bardziej klimatyczną.
To jedna z tych publikacji, które cieszą nie tylko treścią, ale również wykonaniem. A dla fanów Tolkiena? To po prostu piękne uzupełnienie kolekcji, takie, które z dumą stawia się na półce i do którego z przyjemnością się wraca. Nie tylko po historię, ale również dla samej przyjemności obcowania z tak starannie wydaną książką.
Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem 

Brak komentarzy