NAJNOWSZE POSTY

Gra planszowa "Emocje" to trochę jak rodzinny wieczór przy herbacie, tylko zamiast rozmowy o pogodzie nagle okazuje się, że ktoś boi się porażek, ktoś nie cierpi przegrywać, a ktoś inny śmieje się tak mocno, że pionki spadają z planszy. I właśnie o to tutaj chodzi, o emocje, które są prawdziwe, czasem zabawne, czasem zaskakująco szczere. To nie jest typowa planszówka, gdzie liczy się tylko wygrana. Jasne, są karty, kostka, pionki i plansza, ale najważniejsze dzieje się między graczami. Jedno pytanie potrafi zamienić zwykłą rozgrywkę w historię o szkolnych dramatach, dziecięcych marzeniach albo sytuacjach, o których nikt wcześniej przy stole nie mówił. Brzmi poważnie? Trochę tak. Ale spokojnie, gra nie zamienia salonu w gabinet terapeutyczny. Bardziej przypomina dobrą rozmowę, która sama „wychodzi” przy okazji zabawy. Najlepsze jest to, że trudne tematy emocje przełamywane są lekkimi. A moje ulubione zadanie? Zrobienie głupiej miny, bo śmiechom nie ma końca. Przy tej grze rozmowa o uczuciach wychodzi naturalnie, a dzieci nawet nie zauważają, że uczą się mówić o nich. Dla młodych graczy jest to po prostu śmieszne zadania, ciekawe pytania i chwila uwagi od rodziców. A dorośli często odkrywają, że z nazywaniem emocji wcale nie radzą sobie lepiej niż przedszkolaki.

Na pochwałę zasługuje wykonanie w postaci dużej planszy, kolorowych elementów i kart, które sprawiają, że całość wygląda naprawdę porządnie, a nie jak kolejna edukacyjna pomoc schowana potem na dnie szafy. Tutaj chce się wracać, szczególnie w większym gronie, bo wtedy rozmowy nabierają tempa i robi się naprawdę ciekawie i zabawnie. To gra, która potrafi rozbawić, rozczulić i czasami lekko zaskoczyć ciszą po którymś pytaniu. Idealna dla rodzin, nauczycieli, terapeutów albo po prostu ludzi, którzy chcą spędzić razem czas trochę inaczej niż przy kolejnym maratonie seriali. I chyba właśnie dlatego gra "Emocje" zostawia po sobie coś więcej niż tylko wynik rozgrywki. Zostawia rozmowy, do których później chce się wracać.

Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem 

Brak komentarzy