NAJNOWSZE POSTY

Czy znacie to uczucie, gdy bierzecie książkę do ręki tylko na chwilę, a potem orientujecie się, że jest druga w nocy, herbata zimna, a wy właśnie śledzicie kolejny spisek z miną detektywa po trzech espresso? "Król szmaciarzy" zdecydowanie należy do tej kategorii. Ależ to było dobre i się rozkręciło! Totalnie pobija pierwszy tom. 
Cassandra Clare wraca do Castellane i robi to z rozmachem. Miasto po masakrze ledwo stoi na nogach, dwór tonie w chaosie, a zaufanie stało się towarem luksusowym. Każdy coś ukrywa, każdy coś planuje, a jeśli ktoś wygląda niewinnie, to prawdopodobnie właśnie on jest największym problemem.

Największą siłą tej książki niezmiennie są bohaterowie. Kel to człowiek żyjący cudzym życiem, balansuje między obowiązkiem a własnym sercem. Sobowtór księcia brzmi jak ciekawy pomysł fabularny, ale tutaj to coś więcej, jest to historia o człowieku, który nie wie, czy jest pionkiem, strażnikiem czy kimś, kto wreszcie powinien zawalczyć o siebie. Z kolei Lin to bohaterka z gatunku tych, które potrafią jednocześnie irytować, imponować i wzbudzać współczucie. Kłamie, ryzykuje, improwizuje, ale robi to tak dobrze, że trudno od niej oderwać wzrok.

Klimat powieści jest gęsty jak mgła nad brukowanymi ulicami miasta pełnego sekretów. Intrygi polityczne mieszają się tu z magią, półświatkiem i rodzinnymi dramatami, a wszystko podszyte jest napięciem, które nie odpuszcza niemal do końca. To nie jest fantasy o beztroskiej przygodzie. To fantasy, w którym każdy wybór ma cenę, a rachunek przychodzi szybciej, niż bohaterowie by chcieli. Ogromny plus dla autorki za świat przedstawiony. Castellane żyje pełną piersią, skrzypi, knuje, pachnie dymem, złotem i zdradą. Czuć, że to miejsce ma własny puls. Autorka nie wrzuca czytelnika do pustej dekoracji, tylko do miasta, które mogłoby istnieć naprawdę, gdyby oczywiście naprawdę istnieli szemrani królowie podziemia i starożytna magia.

Czy książka ma wady? Jasne. Momentami wątków jest tyle, że człowiek czuje się jak na rodzinnym obiedzie, gdzie wszyscy mówią jednocześnie. Ciężko to wszystko pochłonąć i spamiętać. Jeśli ktoś nie pamięta pierwszego tomu, może przez chwilę dryfować w lekkim zagubieniu. Ale kiedy historia złapie rytm, to już po wszystkim. Jednak w tym wszystkim wspaniałe jest to, że mimo rozmachu nie gubi emocji. Za całym tym politycznym chaosem stoją ludzie, którzy próbują przetrwać, kochać, udawać i nie zwariować. Czasem z marnym skutkiem.

Zdecydowanie jest to bardzo udana kontynuacja, jednocześnie mroczniejsza, dojrzalsza i bardziej bezwzględna. Jeśli lubisz fantasy z charakterem, gdzie nikt nie jest do końca bezpieczny, świat jest mocno rozbudowany, a serce bije szybciej nie tylko od romansów, ale też od spisków, to wchodź śmiało. Tylko ostrzegam, po ostatnich stronach możesz natychmiast chcieć kolejny tom, tak jak ja. I trochę można się obrazić, że jeszcze go nie ma 😄

Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem 

Brak komentarzy