NAJNOWSZE POSTY

Jeśli pierwszy tom był jak nagłe otwarcie portalu i wpadnięcie w sam środek chaosu, to drugi przypomina raczej powolne, ciężkie wchodzenie na pole bitwy, z pełną świadomością ceny, jaką trzeba zapłacić. Nie ukrywam: w porównaniu z pierwszą częścią ta historia rozkręca się nieco wolniej. Potrzebowałam chwili, żeby znów wpaść w ten świat i emocje, bo autorka od razu wrzuca nas w politykę, konsekwencje wydarzeń i ciężar władzy, a nie w czystą adrenalinę. Ale kiedy już złapałam rytm… przepadłam ponownie. 

👑Saeris jako władczyni Dworu Krwi to zupełnie inna bohaterka niż ta z pierwszego tomu. Silniejsza, ale też bardziej krucha. Jej przemiana daje moc, a jednocześnie odbiera bezpieczeństwo, wolność i możliwość powrotu do domu. I właśnie ten paradoks najbardziej mnie uderzył. To nie jest historia o triumfie. To historia o cenie, jaką trzeba zapłacić za przetrwanie. Czuć ciężar odpowiedzialności, samotność i rozpacz kogoś, kto musi podejmować decyzje za tysiące istnień, choć wcale tego nie pragnął.

⚔️Ogromnym plusem tej części jest możliwość zajrzenia głębiej w głowę Kingfishera. W pierwszym tomie był głównie zagadką i siłą natury, tutaj widać, jak bardzo jest rozdarty, lojalny i zdeterminowany. Jego misja w Srebrnym Mieście z Carrionem to absolutne złoto tej książki. Niebezpieczeństwo, napięcie, cięte dialogi i dynamika między nimi sprawiają, że czytałam te fragmenty z wypiekami na twarzy. Ta dwójka potrafi być jednocześnie zabawna, tragiczna i totalnie nieprzewidywalna.

🖤W pierwszym tomie dominowała chemia i napięcie. Tutaj na pierwszy plan wychodzi tęsknota, oddanie i świadomość, że miłość w tym świecie może być luksusem, na który bohaterowie nie mogą sobie pozwolić. Nie ma tu łatwych momentów. Nie ma bezpiecznych wyborów. Każde spotkanie i każda decyzja ma konsekwencje. I właśnie dlatego ta relacja wydaje się bardziej dojrzała, mniej spektakularna, a bardziej bolesna.

🌑Drugi tom wyraźnie rozbudowuje uniwersum. Polityka, konflikty, dawne tajemnice, podróże, nowe zagrożenia, wszystko to sprawia, że historia nabiera epickiego rozmachu. Czuć, że stawka jest większa niż los jednej pary bohaterów. Świat Yvelii wreszcie oddycha pełną piersią, nie jest już tylko tłem dla romansu, ale żywą, brutalną przestrzenią, w której każdy walczy o przetrwanie.

🔥 Akcja? Oj tak. Choć początek jest spokojniejszy, druga połowa to już jazda bez trzymanki. Walki, intrygi, dramatyczne wybory i momenty, przy których serce wali jak szalone. Kilka razy naprawdę bałam się o bohaterów, a to zawsze dobry znak. A zakończenie... J,ak można zrobić coś takiego czytelnikowi?! To jeden z tych finałów, po których siedzisz w ciszy i próbujesz zrozumieć, co właśnie się wydarzyło, jednocześnie desperacko potrzebując kolejnego tomu.🖤

✨ Czy drugi tom podobał mi się bardziej niż pierwszy? Trudno powiedzieć, jest po prostu inny. Mniej spontanicznej zabawy, więcej ciężaru. Mniej flirtu, więcej poświęcenia. Mniej chaosu, więcej konsekwencji. Ale jedno pozostaje bez zmian: ta historia wciąż wciąga, emocjonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć. To romantasy o władzy, obowiązku i miłości, która nie ratuje świata, tylko zmusza, by walczyć o niego jeszcze bardziej. I ja zdecydowanie chcę więcej. 🖤
Egzemplarz bezpłatny otrzymany w ramach współpracy z wydawnictwem 

Brak komentarzy