Na wstępie chciałabym bardzo podziękować autorce za wywiad i poświęcony czas. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś porozmawiamy.
A teraz zapraszam was do jego przeczytania.

1.Jak
zaczęła się pani przygoda z pisaniem? Ktoś panią zachęcił?
Sama pani wpadła na pomysł?
Jako
dziecko i nastolatka pisałam teksty piosenek i wiersze, tak więc
pisałam już od dawna. Nigdy wcześniej nie sądziłam jednak, że
będę pisać książki
A zaczęło się to tak, że miałam w głowię pewną historię,
widziałam obrazy, które miały być filmem. Zabrałam się za
pisane scenariusza, ale przypadkiem powstała z tego książka
2.Czym
dla pani jest pisanie?
Wyładowaniem
swoich emocji, terapią, lekiem na całe zło ;) Momentami jest
przyjemnością, a momentami zmorą (np. kiedy nie mam pomysłu co
dalej).
3.Czy
uważa pani, że wydanie jednej książki gwarantuje "plakietkę"
pisarz? Czy jednak trzeba sobie zasłużyć na to miano i wydać
więcej książek?
Absolutnie
nie! Trzeba sobie zasłużyć na to miano. Jednak książka to bardzo
niewiele. Chociaż według mnie bardziej powinna się liczyć jakość
wydanych książek, a nie ilość. Można napisać jedną książkę,
która będzie arcydziełem, albo wiele, które nic nie wnoszą i są
przeciętne.
4.
Jak tworzy pani swoich bohaterów? Nadaje im cechy realnych osób? W
całości je wymyśla? A może daje im swoje cechy?
W
przypadku tych dwóch książek, które napisałam, a w szczególnie
w „Autodestrukcji” bohaterowie otrzymali mnóstwo moich cech. Co
oczywiście nie znaczy, że wszyscy są tacy jak ja! Patryk podjada
przekąski, kiedy się stresuje; Anja notorycznie spóźnia się do
pracy; a Alan ma ochotę rzucić wszystko i dążyć tylko i
wyłącznie do spełnienia swoich marzeń
Inspirację czerpię również z najbliższego otoczenia, od
przyjaciół, bliskich, czasem również od zupełnie obcych osób.
5.
Czy jest jakiś autor, który panią inspiruje? W jaki sposób to
robi?
Kiedyś
bardzo inspirował mnie Stephen King. Podczas, gdy czytałam o jego
początkach, byłam zafascynowana tym, że mimo trudnych warunków i
ciężkiej sytuacji materialnej, nie tracił wiary w siebie i pisał.
Godne podziwu było również to, że nawet po wypadku siadał przed
komputerem i poddawał się swojej pasji, dopóki ból stawał się
nie do zniesienia. Teraz inspiruje mnie również wielu polskich
pisarzy. Lubię ludzi, którzy dążą wytrwale do celu, nie
zniechęcają się napotkanymi przeszkodami, piszą z pełnym
zaangażowaniem, dbają o swoich czytelników.

6.
Co według pani jest najtrudniejszą stroną pisania, a co
najłatwiejszą?
Najtrudniejszy
jest dla mnie stres towarzyszący wydaniu książki, a także szereg
pytań, które sobie zadaję, dotyczących zwykle tego, czy moje
książki zostaną pozytywnie odebrane przez czytelników. Podczas
tworzenia najgorsze są momenty, kiedy siadam przed komputerem i nie
wiem, co dalej napisać
Najłatwiejszą stroną pisania jest to, że cały utwór jest tylko
i wyłącznie pomysłem autora, nikt niczego nie narzuca, można
poddać się swojej fantazji i nie zwracać na nic uwagi ;)
7.
Wiadomo, że polscy pisarze są odrobinę dyskryminowani. Nie czuje
pani, że ludzie są uprzedzeni do pani książek? Że skreślają je
tylko dlatego, że napisała je osoba z Polski?
Czytałam
wiele razy, że czytelnicy są uprzedzeni do polskich autorów, ale
myślę, że powoli się to zmienia, coraz więcej ludzi zaczyna
doceniać naszych rodzimych pisarzy. Nigdy osobiście nie spotkałam
się z takim nastawieniem do moich książek, ale pewnie
niejednokrotnie tak było, że ktoś odrzucił mój tytuł, tylko ze
względu na polskie nazwisko.
8.
Czy jest taka osoba, która najbardziej wspiera panią w pisaniu?
Cała
rodzina bardzo mnie wspiera, ale najbardziej robi to siostra, mama i
przyjaciele. To mnie podnosi na duchu i dodaje mi skrzydeł. Uważam,
że wsparcie bliskich osób jest bardzo ważne. Bo nawet największy
sukces nie cieszy tak bardzo, jeśli jest świętowany w samotności,
ile małe osiągnięcie, które można świętować z kochającymi i
szanującymi cię ludźmi.
9.
Czy ma pani problem z rozpoczęciem nowej powieści czy wręcz
przeciwnie: wena przychodzi sama i z łatwością pisze pani kolejne
dzieło?
Po
napisaniu pierwszej powieści myślałam, że już nic więcej nie
wymyślę. Tak samo było, po napisaniu „Autodestrukcji”, jednak
pomysł na trzecią książkę pojawił się sam. Muszę po prostu
poczekać na odpowiedni moment. ;)
10.
Skąd pomysł na książkę autodestrukcja? Czym się pani
inspirowała?
Początek
„Autodestrukcji” napisałam, kiedy wyjechałam za granicę.
Czułam się tutaj obco, dlatego w mojej głowie pojawiły się
takie, a nie inne sceny. Później myślałam o ludziach, którzy
bardzo łatwo się poddają, nic nie robią ze swoim życiem, tylko
narzekają, jak bardzo im jest źle i nic im się nie udaje. A
przecież powinniśmy cieszyć się każdą chwilą!
11.
Chciałaby pani zobaczyć ekranizację swojej książki? Kto by w
niej zagrał?
Oczywiście,
bardzo chciałabym! Alana mógłby zagrać Johny Deep (zupełnie
inaczej go sobie wyobrażałam, ale skoro to tylko fantazja…
), w roli Anji widziałabym Milę Kunis, natomiast Patryka mógłby
zagrać Jake Gyllenhaal. To byłaby niesamowita obsada!
12.
O czym myślała pani podczas tworzenia książki "Autodestrukcja"?
Myślałam
o tym, że niemal każdy ma marzenia, plany, ale ludzie bardzo często
z góry zakładają, że te marzenia są nierealne i poza ich
zasięgiem. Zbyt szybko się poddają. Kiedy tylko spotykają ścianę,
robią krok do tyłu.
13.
Kim jest dziewczyna z okładki pani pierwszej książki "Biała
Izba"?
Nie
znam dziewczyny, której wizerunek znajduje się na okładce, ale za
to znam autorkę zdjęcia. Kiedy pokazywała mi swoje fotografie, to
zdjęcie tak bardzo mi się spodobało, że zapragnęłam je mieć na
swojej okładce
14.
Którego ze stworzonych przez siebie bohaterów lubi pani
najbardziej?
Najbardziej
lubię Anję, ponieważ bardzo się z nią utożsamiam. Tak jak Anja,
chciałam śpiewać, marzyłam o koncertach, ale zawsze paraliżował
mnie strach przed publicznymi wystąpieniami. Teraz, kiedy napisałam
i wydałam „Autodestrukcję” lęk powoli mija, tak więc książka
okazała się doskonałą terapią.
15.
Jak by pani przekonała czytelnika do swojej twórczości?
Drogi
Czytelniku! Pisząc książki, wkładam w nie całe serce, oddaję
cząstkę duszy. Angażuję się bardzo mocno. Ostatnio usłyszałam
od znajomego, że czytając „Autodestrukcję” niemal słyszał
mój głos i wyobrażał sobie jak wyglądam, mówiąc poszczególne
zdania dialogów. Więc jeśli chciałbyś mnie poznać, polecam
zrobić to właśnie w ten sposób – przeczytaj moją książkę.
Zabiorę Cię do mojego świata, pokażę Ci, o czym myślę,
wprowadzę w mroczne zakamarki mojego umysłu. Zastanawiasz się, czy
warto? Zaryzykuj! Inaczej nigdy się nie przekonasz!
Bardzo
dziękuję za wywiad ;)

Bardzo się cieszę, że mam przyjemność patronować medialnie tej książce. Świetny wywiad, gratuluję.
OdpowiedzUsuńDziękuje!
UsuńŚwietny wywiad. Gratuluję :)
OdpowiedzUsuń<3!
UsuńNiestety nie słyszałam wcześniej o autorce i jej książkach. Będę musiała poszukać jakichś informacji, bo mam wrażenie, że książki tej Pani są warte poznania. Wywiad wyszedł wam świetnie, czytało się niemal jednym tchem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Zachęcam do jej przeczytania!
UsuńGratuluję wywiadu :) kiedyś mam nadzieję przeczytać tę książkę:)
OdpowiedzUsuńZachęcam do jej przeczytania!
UsuńGratuluje wywiadu. świetny
OdpowiedzUsuńDziękuje <3
UsuńDobry wywiad i bardzo interesująca autorka. :-)
OdpowiedzUsuń<3!
UsuńNiezwykle przyjemny wywiad. Mogłam się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o autorce i trochę ją poznać. Dzięki tej rozmowie zdecydowałam się sięgnąć po książkę pani Moniki.
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł na post!
Pozdrawiam!
Książka jest świetna, zachęcam do jej przeczytania <3
Usuń