Recenzja Natalii
"Ostatecznie, grzech jest wyrazem duchowej niedojrzałości. Ci, którzy są na tyle głupi, by nie doceniać wartości i celu życia, sami ściągają na siebie demona".
Duchy, zjawy, demony - czy one naprawdę istnieją?
Jaka byłaby twoja reakcja na widok jednego z nich?
Gdyby ktoś Ci powiedział, że zajmuje się zjawiskami paranormalnymi, uwierzyłbyś?
A co, jeśli Twoja dusza zostałaby opętana, a nad ciałem nie dałoby się zapanować?
Jak strzec się przed złymi istotami?
"Demonolodzy" to nie jest zwykła, łatwa w rozumieniu książka. Wymaga skupienia, ponieważ zawarte w niej informacje są trudne w przyswajaniu.
Z pewnością nauczycie się odróżniać zjawę, ducha, byty ludzkie i nieludzkie. Dowiecie się, jak chronić się przed złem, poznacie sposób materializowania się pozaziemskich istot. Odkryjecie sposób rozpoznawania demonicznych bytów.
Ale to nie tylko historia o duchach, to także opowieść o dwóch wspaniałych osobach - Edzie i Lorraine Warren.
Ed i Lorraine są ludźmi, którzy swoje zdolności posiadają od urodzenia. Ed odkrył je w wieku 5 lat, kiedy to zaczął widywać nadzwyczajne rzeczy, takie jak zobaczenie we śnie swojej ciotki, której nigdy nie znał. Lorraine zaś od urodzenia widziała to, czego nikt inny nie dostrzegał, można było uznać ją za wariatkę, bo kto normalny może rozmawiać od tak sobie z duchami?
Jak sami twierdzą, nie robię tego dla zarobku, czy też z pasji, po prostu zostali wybrani i stworzeni do wyższych celów.
Jednak to dzięki swoim zdolnością i szóstemu zmysłowi byli w stanie rozwiązać tak wiele spraw i pomóc ludziom. Ich droga do osiągnięcia celu nie była łatwa, pracę mają ciężką, niebezpieczną, a ja ich za to podziwiam. Gdybym była na ich miejscu, zdecydowanie dostałabym zawału przy pierwszej, lepszej okazji.
Początek nie jest tak ciekawy, jak cała reszta. Z początku nawet się wynudzałam, jednak twardo brnęłam dalej, bo wiedziałam, że ta książka musi mieć w sobie ten strach, którego jeszcze nie doznałam. Aż w końcu przyszedł ten moment, a ja miałam chęć odłożyć książkę. Nie radzę wam jej czytać nocami, bo ja nawet za dnia odczuwałam strach, a gdy teraz o niej piszę... on się wzmaga.
Po książkę chciałam sięgnąć, odkąd ją zobaczyłam. Temat duchów jest mi dość bliski, ponieważ (jak już niektórzy z was wiedzą) w mojej rodzinie, w dwóch domach były one obecne i pokazywały swoje.
Uważam, że jeśli ktoś nie interesuje się sprawami zawartymi w książce, zjawiskami nadprzyrodzonymi, nie lubi horrorów, to zdecydowanie nie odnajdzie się w tej historii.
Ja jestem zachwycona, chciałam przeczytać tę książkę i miałam taką możliwość, a teraz nie śpię spokojnie, bo... historia zawarta w niej, mimo wszystko oparta jest na prawdziwych wydarzeniach i nie można sobie tłumaczyć, że to tylko wytwory.
Po jej przeczytaniu, w nocy obudziłam się z koszmarem, więc pomyślcie, jak ona wpływa na czytelnika.
To zdecydowanie jest moja pierwsza taka książka i jestem w totalnym szoku i ogarnął mnie przy niej tak ogromny strach, że po następną z pewnością szybko nie sięgnę.
Zdecydowanie zmienia postrzeganie świata. Po jej przeczytaniu głęboko zastanowicie się nad wszystkim i od tej pory wasze życie się zmieni, będziecie inaczej patrzeć na nadludzkie sprawy.
Podsumowując: Tej historii nie można opisać słowami. Ją trzeba przeczytać i poczuć na własnej skórze te wszystkie emocje, które wywołuje.
Ocena: 9/10
Recenzja Izy
Recenzja Izy
Zaczynając tę książkę byłam niesamowicie sceptycznie nastawiona. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego - być może horroru lub przewodnika o duchowości z elementami paranormalnymi - a co dostałam?"Demonolodzy" czyli książka Geralda Brittle o życiu Eda i Lorraine Warren - małżeństwa najbardziej prężnie działającego i najpopularniejszych demonologów.
Do wszystkich zdarzeń i zjawisk paranormalnych podchodzę z niejakim sceptycyzmem. Niby wiem, że ich istnienie jest jak najbardziej realne, ale jakoś nie do końca daję temu wiarę.
Zaczynając książkę spodziewałam lekkiej lektury z dreszczykiem, a później bałam się iść spać.
Początek książki nie za bardzo przypadł mi do gustu. Odnosiłam wrażenie, że jest ona nieco nudna i była niesamowicie rozczarowana. Pomyślałam: "I co? To tyle?".
Wtrącenia biograficzne nie za bardzo mi się podobały. W ogóle wszystko było jakoś nie tak, jak powinno.
Ale nie poddawałam się i czytałam dalej. I słusznie.
To jest ten przykład książki, gdzie im dalej tym ciekawiej.
Gratulacje, już nigdy nie pójdę spać.
Ale nie o to chodzi. Niektóre książki, nawet fakty przedstawiają w tak nierzeczywisty sposób, że nie za bardzo przyswajam do wiadomości, że to prawda.
Brittle spisał się o tyle dobrze, że podawane fakty są ciekawe i prawdziwe. Czytając jednocześnie miałam wrażenie, że czytam o czymś rzeczywistym, ale przedstawionym w taki sposób, że trudno w to uwierzyć.
No i te zdjęcia... Zdjęcia w książce ściśle związane są z jej treścią, bo tylko wtedy nadają potrzebnej im wartości. Na pierwszy rzut oka, bez wczytywania, tak naprawdę nie wiedziałam, co na tych zdjęciach jest. Po przeczytaniu podpisów też jakoś nie byłam zachwycona.
Ale, tak jak mówię, nabierają one wartości w zestawie z treścią książki. Kiedy dzięki treści zaczęłam już wierzyć w te historie to zdjęcia stały się przerażającym dowodem.
Nie można też pominąć duchowego aspektu książki. Wielu osobom może wydawać się to naciągane, ale bardzo ważną częścią książki są porady, jak uniknąć spotkań ze zjawiskami, jakie przedstawione są w książce.
Podoba mi się też język i styl w jakim porusza się autor. Nie jest to wymuszone i sztuczne straszenie czytelnika, ale spokojne pisanie o tematach trudnych i mało przystępnych.
Ocena: 9/10
Wydawnictwo:
Liczba stron: 352
Data premiery: 15.07.2016
Za książkę dziękujemy Wydawnictwo Esprit.
Pisały dla was Natalia i Iza.
Ciekawie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo ciekawa ;)
UsuńLubię horrory, ale na tą książkę się nie skuszę. Nie przemawia do mnie wątek duchów :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com
No właśnie to nie są tylko duchy ;)
UsuńTo także demony i inne zjawiska paranormalne :)
Zachęcam do niej.
Uwielbiam horrory, więc mówię wielkie TAK.
OdpowiedzUsuńJest świetna!
UsuńRaczej nie dla mnie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTo już zależy od gustu ;)
UsuńJednak my polecamy :D
Duchy i demony to bardzo ciekawa tematyka. Z chęcią bym przeczytała, gdyby nie to, że jestem tchórzem i po przeczytaniu przez najbliższy miesiąc nie mogłabym zmrużyć oka ;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJa też jestem tchórzem, a Iza jeszcze gorszym, jednak dałyśmy radę.
UsuńSpróbuj.
Najwyżej przez miesiąc będziesz wampirem ;)
Dwa dni temu oglądałam Obecność 2, mam dość strachów na jakiś czas ;)
OdpowiedzUsuńhttp://justboooks.blogspot.com/
Jak już się otrząśniesz, to bierz się za Demonologów :D
UsuńZazdroszczę! Chętnie bym ją przygarnęła, uwielbiam takie klimaty xd
OdpowiedzUsuńMogę zdradzić, że na fanpejdżu u nas będzie do zgarnięcia ;)
UsuńOglądałam 'Obecność' raz całą a drugi raz we fragmentach i nigdy więcej tego nie zrobię. Horrory nie są dla mnie. :)
OdpowiedzUsuńhttp://justdaaria.blogspot.com/
W takim razie przy tej książce naprawdę byś się bała.
UsuńNie przepadam za taką tematyką, nie oglądam raczej takich filmów i nie czytam takich książek, więc tę pozycję literacką też sobie odpuszczę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/
Jeśli nie dla Ciebie, to nie ma co się pchać :D
UsuńPamiętam, jak pierwszy raz oglądałam "Obecność". Nasza nauczycielka od matematyki popłakała się ze strachu - ja wręcz przeciwnie - ze śmiechu. Nigdy nie kręciły mnie horrory - jestem typem człowieka, który potrafi zepsuć seans każdemu. Swojego czasu naprawdę intrygowała mnie historia Warrenów, ale... Właśnie: ALE. Sfingowane Amityville mnie odepchnęło. Pokazało, że ludzie zrobią wszystko dla pieniędzy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Izz z Heavy Books
Zachęcam cię do sięgnięcia po tę książkę. Jeśli sie nie boisz, to koniecznie ją przeczytaj!
UsuńNa seansach mimo tego, że się boję to i tak zawsze jestem tą najodważniejszą i chętnie bym obejrzała jakiś horror z tobą!
Zdecydowanie książką nie dla mnie. Jakoś nie przekonują mnie te wszystkie porady, duchy itd. Chcę jeszcze zasnąć w swoim życiu, a więc podziękuję.
OdpowiedzUsuńAle wiem, że dużo tracę. No cóż-mówi się trudno :D
Buziaki!
Kiedyś przeczytaj :D
UsuńBędziesz się bała :D