Kiedy tych dwoje spotyka się, za sprawą przypadku, ich świat zmienia się i oboje zaczynają na nowo poznawać znaczenie szczęścia.
Czy miłość jest im pisana?
Jak potoczą się ich losy?
"Dwoje grzecznych dzieci to jedno, ale, z zgraja rozwrzeszczanych małych trolli, które tylko dla zasady będą chciały jej dopiec, to co innego."
Oliwia jest dziewczyną, która nie lubi dzieci, a jednak do niektórych czuje sympatię. Rozważnie podchodzi do każdej sytuacji i ją analizuje. Stara się pomagać tak, jak najbardziej potrafi. Żyje we własnym kokonie, do którego nikogo nie wpuszcza. Mimo, że jest to dziewczyna z miasta oraz ma bogatego ojca, nie zachowuje się jak typowa paniusia. Zarabia sama na siebie, a od ojca niczego nie oczekuje.
Dominik jest chłopakiem, który dba o swoje rodzeństwo. Bardzo mocno doświadczył życia, boryka się z problemami, na które jest za młody. Na głowie ma wychowywanie rodzeństwa, musi zarabiać na utrzymanie ich i siebie. Stara się jak może, pomimo tego, że nie jest mu łatwo. Kocha swoje rodzeństwo i za wszelką cenę stara się zapewnić im, jak najgodniejsze warunki.
Kacper i Hania - bliźniaki, rodzeństwo Dominika, to cudowne dzieciaki, które mają w sobie tyle pozytywnej energii. Rzucają na tę książkę blask energii i niesamowitości.
Cudowne jest miłość bliźniaków i Dominika, jest to coś pięknego, ten ich wzajemni szacunek i oddanie.
"- Taki chłopak z naszej grupy wyśmiewał się zemnie. Powiedział, że jak będę duża, zostanę Cyganką i będę żebrać na ulicy... I Kacper go za to walnął."
Do książki podchodziłam z pewną rezerwą, ponieważ była mocno promowana. Obawiałam się, że będzie to kolejna, przereklamowana historia i po części miałam rację.
Książka jest bardzo przewidywalna, fabuła jest banalna i już nie raz czytałam podobne książki.
Według mnie w książce wszystko dzieje się zbyt szybko. Już po 50-ciu stronach Dominikowi zaczyna podobać się Oliwia, mimo tego, że poznali się zaledwie dzień wcześniej - czyli miłość od pierwszego wejrzenia.
Dominik podnieca się nawet w momencie, gdy ona je. I właśnie zastanawiam się, czy on aby na pewno jest normalny. No bo nikt o zdrowych zmysłach podnieca się na widok czyjegoś jedzenia? (Oczywiście nie chce nikogo obrazić, ani nic z tych rzeczy.)
Uważam, że książkę czytałoby się lepiej w narracji pierwszoosobowej. Wówczas lepiej by się wczuło w życie bohaterów.
Książkę czytało mi się opornie, a nawet i mnie nudziła, momentami czytało się przyjemnie. W gruncie rzeczy nawet bardzo szybko, jednak dotarłam tylko do 200 strony i się poddałam. Nie byłam w stanie dalej jej czytać, po prostu nużyła mnie. Fabuła kompletnie do mnie nie przemawia.
Brakowało mi w niej mocno nakreślonych emocji, takiego wielkiego, wystrzałowego BUM, kolorowych fajerwerek.
Akcji w książce jest dość mało, nic szczególnego się nie dzieje. Głównie jest to historia dwóch ludzi, którzy przypadkiem się poznają i tak oto się zakochują w sobie, za sprawą bliźniaków.
Rozśmieszyły mnie typowe Sebki, czy też inaczej Dresy. Byli tak realistyczni i ten ich monolog i slang. Mimo, że wystąpili na chwilę, nadali książce trochę zabawności.
Książkę mimo tego, że ma bardzo słabą fabułę, dostaje ode mnie ocenę 5/10. Cenię ją za trzy aspekty:
-miłość rodzeństwa
-szacunek i oddanie
-momentami zabawne teksty
Pochwalę także okładkę, która jest bardzo ładna.
Oczywiście twórczości autorki nie skreślam i po następne książki z przyjemnością sięgnę.
"- A myślisz, że z tym mogę biegać za tobą jak łania?
- Mięczak z ciebie Dominik. Co to jest złamana noga? Jesteś facetem, przełknij to. To tylko niewielka niedogodność."
"- Jak będziesz chciał skomplementować dziewczynę, to nie mów jej, że jest inna.
- A skąd pomysł, że chciałem cię komplementować?
- A... no to inna sprawa. [...] To co? Tam jest przystanek autobusowy. Chyba dasz sobię radę co? Autobus jeździ regularnie co dwie godziny, więc spokojnie zdążysz tam dotrzeć.
- Ale z ciebie zołza."
"- W szatni przykucnęłam przy tym małym gnojku i powiedziałam mu, że jeśli jeszcze raz odezwie się do bliźniąt lub tknie którekolwiek z nich, to mu nogi z dupy powyrywam."
"- I ani słowa o tym, że dużo jem.
- Jeszcze mi życie miłe."
"- Jak będziesz chciał skomplementować dziewczynę, to nie mów jej, że jest inna.
- A skąd pomysł, że chciałem cię komplementować?
- A... no to inna sprawa. [...] To co? Tam jest przystanek autobusowy. Chyba dasz sobię radę co? Autobus jeździ regularnie co dwie godziny, więc spokojnie zdążysz tam dotrzeć.
- Ale z ciebie zołza."
"- W szatni przykucnęłam przy tym małym gnojku i powiedziałam mu, że jeśli jeszcze raz odezwie się do bliźniąt lub tknie którekolwiek z nich, to mu nogi z dupy powyrywam."
"- I ani słowa o tym, że dużo jem.
- Jeszcze mi życie miłe."
Liczna stron: 480
Data wydania: 20.07.2016
Ocena: 5/10
Pisała dla was Natalia.

Bardzo ciekawa recenzja. Zgadzam się we wszystkim. :) Zapraszam do siebie:http://artgirl12.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNatka
Dzięki ;)
UsuńPozdrawiam.
Opis przypomina trochę książki Collen Hoover, więc raczej nie sięgnę po nią bo nie sądzę,żeby autorka napisała coś odkrywczego(+ to, że napisałaś, że zrezygnowałaś po 200 stronach).
OdpowiedzUsuńZ Hoover nie miała styczności, więc się nie wypowiem, jednak jest to książką z nurtu New Adult, więc wszystko jest możliwe.
UsuńPierwszy raz słyszę o tej książce. Nie wiedziałam, że była tak promowana. Wydawała mi się ciekawa, ale jak napisałaś o tym podniecaniu się jak Oliwia je to już sama nie wiem co mam o tym myśleć :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com
Mi ona ciągle się przewijała w recenzja na blogach, konkursach, na fanpejdżach, więc postanowiłam dac jej szansę i niestety się zawiodłam.
UsuńMoment podniecenia przy jedzeniu mocno mnie zniesmaczył.
Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam, że to dość fajna książka i cieszę się, że powstrzymałaś mnie od jej zakupu.
OdpowiedzUsuń~Charlotte
Pozdrawiam
http://ksiazkicharlotte.blogspot.com/?m=1
Może tobie się spodoba?
UsuńMi się nie podobała, Izie tak ;)
Pozdrawiam serdecznie.
Nie lubię promowanych książek. Ale chyba się po nią zdecyduje do czytania.
OdpowiedzUsuńZajrzyj także do nas:
https://projekt-nn.blogspot.com/2016/08/produkty-ziaja.html
Książka mi się wydawała taka mega fajna, ale po Twojej recenzji zmieniłam zdanie. Książka nie była pisana w pierwszej osobie? Raczej do niej nie zajrzę. ;)
OdpowiedzUsuńRównież myślałam, że będzie pisana z perspektywy osoby biorącej udział w wydarzeniach, jednak tak nie było. Nie przeszkadza mi narrator trzecioosobowy, ale tutaj było za ciężko.
UsuńTeż mam pewne opory przed tą książką, promocja jest aż "za" szeroka. Podniecenie na widok jedzacej dziewczyny - tak bardzo intrygujące XD
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, promowana była bardzo mocno i mam wrażenie, że czasami recenzentki pisały nieszczerze, tylko dlatego, że są ambasadorkami książki.
UsuńJa bym powiedziała, że niesmaczne :D
Książka jest już do mnie w drodze. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.
OdpowiedzUsuńOby tobie się spodobała ;)
UsuńSłyszałem o tej książce naprawdę wiele pochlebnych opinii. Boję się jednak, że to nie jest coś dla chłopaków :/
OdpowiedzUsuńWedług mnie jest to taka bardziej kobieca literatura, ale co kto lubi ;)
UsuńCzy tylko ja widzę tę książkę wszędzie? Jednak nie zmienia to faktu, że bardzo chcę ja przeczytać, wydaje się obiecująca.
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
Fantastic books
Ja ją wszędzie widziałam i się na niej zawiodłam ;)
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Masz rację, ta książka miała ogromną kampanię reklamową i to pomogło jej wybić się z tłumu. Niemniej jednak nawet się spodobała :) Fajnie przeczytać odmienną opinię, bo przecież wiadomo, że nie wszystkim zawsze musi się to samo podobać.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jeszcze nikt mnie nie zjadł za niepochlebną opinię ;)
UsuńJak widać każdy ma inny gust i to jest piękne ;)
Ojć, trochę martwią mnie Twoje słowa, ale tak czy siak wolę przekonać się sama. Książka wkrótce do mnie dotrze, więc zobaczymy, jaką opinię sobie wyrobię. :>
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na twoje relacje ;)
UsuńSiedzę i próbuje przetrawić :D
OdpowiedzUsuńWidziałam najróżniejsze opinie, od tych wybuchowo entuzjastycznych, przez te, których autorki określały ją jako przeciętną i w końcu kończąc na Twojej, gdzie jest 5/10, ale podkreśliłaś aspekty, które mogą mnie poważnie drażnić, czyli brak wybuchowych emocji i akcja opierająca się wyłącznie na relacjach dwójki ludzi, co w moich oczach automatycznie obniża ocenę. Przeczytam z chęcią, ale obawiam się swoich wrażeń :)
Pozdrawiam!
Daj jej szansę, emocji nie było, mnie ona nużyła, jednak poczekam na twoją opinię, żeby porównać nasze zdanie :D
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Książka mnie ciekawi i prawdopodobnie po nią sięgnę. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. ;**
Warto dać szansę ;)
Usuńostatnio widziałam ją w bibliotece, też obawiałam się tego ze jest tak reklamowana. nie żałuję, że ją zostawiłam. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajną masz bibliotekę! Nowości są tak szybko :D
UsuńWszystkie recenzje jakie czytałam były bardzo pozytywne, a Twoja jest inna. Hmm...
OdpowiedzUsuńJak widać, książka nie jest taka idealna ;)
UsuńNie czytałam i nie wiem czy sięgnę, bo akcja dzieje się w Polsce, czego ja nienawidzę ;/.
OdpowiedzUsuńzresztą twoja opinia mnie nie zachęciła.
Pozdrawiam
Zapraszam do siebie na Tea Tag o książkach http://want-cant-must.blogspot.com/
Akcja w Polsce nie jest taka zła, tutaj tego się nawet nie odczuwa ;)
UsuńOkładka jest ciekawa chociaż widziałam lepsze :D szkoda że polski autor bo już mnie odrzuca, ale fabuła wydaje się ciekawa
OdpowiedzUsuńBlog o książkach
Polscy autorzy nie są takie złe ;)
UsuńOkładka jest przepiękna i widziałam ją już dużo razy w sieci. Książka raczej średnia, ale może kiedyś się na nią skuszę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://tamczytam.blogspot.com
Myślę, że warto spróbować swoich sił z nią ;)
UsuńCzytałam trochę o tej książce i twoja recenzja tylko utwierdziła mnie, że nie warto sięgać po tę książkę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/
To już zależy od tego, jaką ktoś lubi literaturę :D
Usuń"Jak powietrze" to mój must have ;) Niestety fundusze nie pozwalają na razie na zakup, a szkoda ;/ Może na Targach w Krakowie będzie w przystępnej cenie ;)
OdpowiedzUsuńU mnie to też był must have i niestety zapał zniknął ;)
UsuńOby udało się kupić :D
Rozbawiła mnie Twoja recenzja - oczywiście w bardzo pozytywny sposób, chociaż w zasadzie to jedyna negatywna opinia na temat tej książki, na jaką się natknęłam. :)
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze, chociaż się pośmiałaś ;)
UsuńA ja czytałam wiele i kilka było negatywnych :D
Jak znajdę to w bibliotece, to wypożyczę :)
OdpowiedzUsuńWarto spróbować :D
UsuńDominik podniecający się, kiedy dziewczyna je. XDDD
OdpowiedzUsuńO MATKO. Uwielbiam Cię, kochana! :D
Cudo recenzja. Niezbyt pozytywna, ale cudo! :D
Izzy z Heavy Books
Ważne, że szczerze napisane ;)
UsuńDziękuje i również pozdrawiam ;)
Świetna recenzja :D
OdpowiedzUsuńZamierzałam przeczytać książkę, bo była bardzo chwalona i wszędzie się na nią natykałam. Może jeśli znajdę ją w bibliotece to przeczytam. Zwłaszcza to oddanie rodzeństwa mnie zainteresowało.
Zachęcam do sięgnięcia po nią, bo warto ;)
Usuń