
Historia rozpoczyna się na Wielkiej Rafie Koralowej, gdzie Dory wiedzie spokojne życie u boku swoich przyjaciół. Pewnego dnia przypomina sobie coś niezwykle ważnego, gdzieś daleko czekają na nią rodzice. Problem w tym, że jedyną wskazówką jest tajemniczo brzmiąca nazwa: Klejnot Zatoki Kalifornijskiej. Na szczęście Dory nie musi wyruszać sama. Towarzyszą jej niezawodni Nemo i Marlin, którzy razem z nią przemierzają ocean w poszukiwaniu odpowiedzi.
Największą zaletą zarówno tego komiksu, jak i całej serii Egmontowej, która poświęcona jest bajkom Disneya, są barwne ilustracje. Każda strona tętni kolorami i sprawia, że podwodny świat wygląda niemal jak żywy. Komiks jest bajecznie przepiękny. Bohaterowie są pełni energii, a ich zabawne dialogi wywołują uśmiech od pierwszych stron. Dory, jak zawsze, potrafi rozbawić swoją spontanicznością, ale jednocześnie pokazuje, że warto walczyć o to, co naprawdę ważne.
„Gdzie jest Dory” to nie tylko opowieść o poszukiwaniu rodziny. To także historia o przyjaźni, odwadze i wierze w siebie, nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się trudne. Historię czyta się lekko i szybko, a przygody bohaterów wciągają niczym morski prąd. To świetna propozycja dla młodszych czytelników, fanów filmu oraz wszystkich, którzy lubią ciepłe, pełne humoru historie z przesłaniem. Po zakończeniu lektury trudno nie polubić Dory jeszcze bardziej, nawet jeśli ona za chwilę zapomni, że właśnie zdobyła nasze serca!

Brak komentarzy