NAJNOWSZE POSTY

 „Zmysłowa idealna żona” Meredith Wild i Helen Hardt to powieść, która zaczyna się jak emocjonalne tsunami, a potem… no cóż, tsunami zmienia się w bardzo długi, bardzo intensywny gejzer namiętności. Punkt wyjścia jest naprawdę mocny. Kate, idealna żona z idealnego małżeństwa traci Price’a w katastrofie lotniczej. Rok później nadal tkwi w zawieszeniu, jakby jej własne życie też zostało zawinięte w czarną wstęgę. Szwagierka proponuje urlop marzeń na malowniczej wyspie, a czytelnik zaczyna podejrzewać, że to początek terapeutycznego romansu w stylu „jedna kobieta, jedna podróż i milion możliwości”. Tymczasem na plaży stoi mąż. Ten sam. Żywy. Opalony. Tajemniczy. I absolutnie gotowy na wszystko. Powrót zza grobu? Tak. Wyjaśnienia? Och, na to już zabrakło rozdziałów.

Był potencjał, tajemnica, fałszywa śmierć, tropy kryminalne, dramatyczne wybory. To materiał na thriller-romans, nawet na pełnoprawną historię o zaufaniu i zdradzie. Tylko że te wszystkie wątki giną szybciej niż Price w samolocie (a potem wraca, wiadomo). Autorki wolały położyć nacisk na relację Kate i Price’a, ale relację rozumianą głównie jako przyciąganie fizyczne i wspólne uniesienia w łóżku. I o ile iskry są, żar jest, a temperatura rośnie jak na klimatyzowanym Pacyfiku w sierpniu, to często miałam wrażenie, że sama fabuła stoi gdzieś z boku, kiwa głową i mówi: „Halo, jestem tu, może raz mnie ktoś zaprosi do tańca?”.

Kate ma w sobie ogrom emocji: rozpacz, tęsknotę, gniew, pożądanie, niepewność. Problem w tym, że te emocje błyskają i gasną z prędkością żarówki w zepsutej lampie. Price natomiast to człowiek-zagad­ka, ale bardziej zagadka w stylu: „powinien opowiedzieć, co go spotkało, ale coś go zawsze rozprasza”. Zgadnijcie co.
W konsekwencji świat przedstawiony trochę traci głębię. Jest pięknie, egzotycznie, zmysłowo, ale momentami aż za bardzo skupiony na jednym rodzaju napięcia.

Czy ta książka ma w sobie coś więcej? Tak — obietnicę. Obietnicę historii, która mogłaby być niezwykle poruszająca, gdyby tylko dostała więcej czasu na oddech. Autorki tworzą kilka ciekawych tropów: relację Kate ze szwagierką, konsekwencje decyzji Price’a, moralny konflikt między lojalnością a pragnieniem. To wątki, które aż proszą się o rozwinięcie. Kto wie, może w kolejnych tomach rozwiną skrzydła?

„Zmysłowa idealna żona” to książka, z którą miałam intensywny, choć nieco nierówny romans. Podobał mi się klimat wyspy, emocjonalny start, ten moment „WTF, to on?!”. Podobała mi się nawet sama skomplikowana miłość Kate i Price’a. Ale czasem czułam się jak na randce, podczas której jedno z nas próbuje coś ważnego powiedzieć, a drugie zasłania mu usta pocałunkami, zanim zdąży skończyć zdanie. Czy polecam? Jeśli szukasz gorącego, bezkompromisowego erotyku z nutą dramatycznego twistu — zdecydowanie tak. Jeśli liczysz na pełnoprawną historię z misterną intrygą — możesz poczuć niedosyt. To książka idealna na wieczór, kiedy chcesz wyłączyć myślenie i oddalić emocje. A że bywa wybuchowa? Cóż. Na Pacyfiku w końcu nie brakuje wulkanów.

Egzemplarz otrzymany w ramach bezpłatnej współpracy z wydawnictwem 

Brak komentarzy